IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 While in the merry month of May~

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Irlandia

avatar

Liczba postów : 1
Join date : 02/12/2016
Age : 100

PisanieTemat: While in the merry month of May~   04.12.16 0:24


Nazwa: Republika Irlandii (Poblacht na hÉireann) – lub też po prostu – Irlandia (Éire)

Imię i nazwisko: Liam O’Connor


Opis charakteru:
"Wizerunek Irlandczyków w świecie jest wyraźnie określony, ale jednocześnie niespójny. Uważani są za dziecinnych i przebiegłych, genialnych i agresywnych, dowcipnych i tępych, szybkich i powolnych, elokwentnych i nietaktownych, niefrasobliwych i wybuchowych, rozmarzonych i trzeźwo myślących, zakłamanych i lojalnych. Tak więc albo mają schizoidalną osobowość, albo przeczą wszelkiej logice."
Terry Eagleton, The Truth About the Irish

Na pierwszy rzut oka może wydawać się naiwny i głupi, ale to dlatego, że do wszystkiego podchodzi z humorem (a przynajmniej stara się to robić w zdecydowanej większości przypadków), mimo kiepskiej sytuacji współczesnej kraju, którym przyszło mu się opiekować (ale hej, ostatnio jest coraz lepiej!) i wręcz tragicznej przeszłości tegoż. Potrafi wrzucić luz nawet w najbardziej stresujących sytuacjach, z jakimi przychodzi mu się zmierzyć, no, chyba że akurat będzie miał gorszy dzień. Na szczęście to nie zdarza się zbyt często. Z reguły mówi do wszystkich po imieniu, nawet do tych starszych od siebie, choć bywało i tak, że nie kończyło się to dla niego zbyt miło. Ale spływało jak po kaczce.
Iruś potrafi gadać jak najęty, no gęba mu się nie zamknie, przez co może wpędzić się czasem w kłopoty. I nie tylko siebie, jeśli z kimś się zagada, a tu akurat jest moment na to, żeby się ukryć, a on gada. Cóż… Jest zwyczajnie bardzo ciekawy (żeby nie powiedzieć ciekawski) ludzi (lub innych aniołów) i świata ogółem.
Co się tyczy konwersacji z samym Liamem - jeśli zadasz mu pytanie wymagające odpowiedzi "tak" lub "nie", może uznać Cię za nieuprzejmego. Tak samo może (ale nie musi) sam też wprost nie odpowie, będzie tam sobie odpowiadał zagadkami, aluzjami czy czym tam jeszcze… Albo w ogóle jedynie machnie skrzydłami, i domyśl tu się, o co mu chodzi! Ale odpowiedzi tak czy siak zawsze udzieli, na tyle ma w sobie tej kultury osobistej, warto więc zwracać uwagę tak na słowa, jak i na gesty.
Dużą wagę przywiązuje do więzów rodzinnych, dla ich jest w stanie zrobić naprawdę sporo, choć nie zawsze bezinteresownie. Po prostu czasem wychodzi na tym naprawdę na lepsze. Albo na gorsze, choć jeśli widzi taką perspektywę bądź się jej spodziewa – to nie trzeba się dziwić, jeśli nawet i "krewnym" odmówi.
Były w miarę przynajmniej pozytywne cechy? Ano, były. Czas trochę Irlandię poznać od tej drugiej, nieco gorszej strony.
Potrafi i nawet lubi nic nie robić dla samej zasady, poza tym... Jeśli już przyjdzie ten czas na większy posiłek, to nie ma zmiłuj. No nic nie da się z nim załatwić, jeśli uprze się na to, że chce zjeść w spokoju. I nie, to też nie dlatego, że jest patentowanym leniem i unika wszelkiej pracy jak tylko może. No, może trochę.
Preferowanie i poszanowanie sfery osobistej? Nawet znając zasady panujące w kulturze aniołów, można powiedzieć, że te pojęcia są mu znane, acz ostentacyjnie ignorowane (w niektórych przypadkach). Jeśli ktoś da mu do zrozumienia, że nie życzy sobie takiego rudego towarzystwa – musi to być okazane w jasny i, nie oszukujmy się, dosadny sposób – to sobie Liam pójdzie. I wróci po prostu później.
Często czuje się niezrozumiany przez otoczenie, wbrew pozorom bardzo łatwo wyprowadzić go z równowagi, jednak jeśli ktoś na tym ucierpi, po fakcie zawsze potrafi przeprosić... no, prawie zawsze.
Brnąc w większe bagno… mimo wszystko zna słowa, od których więdną uszy (zapewne podłapał je gdzieś przy okazji, jak to mówią) i jeśli tylko puszczą mu nerwy (i nie tylko, na nieszczęście dla otoczenia), potrafi się tym "popisać". Nienawidzi być przedrzeźniany, więc lepiej nie próbować udawać irlandzkiego akcentu w jego obecności… a przynajmniej nie aż tak bardzo. Choć, jeśli będzie miał lepszy dzień, może nawet przymknie na to oko.
Gdyby chcieć opisać jego negatywną naturę, najłatwiej jest użyć kilku prostych słów czy wyrażeń: pazerny, leniwy i szukający okazji gdzie się da... Kiepska mieszanka, nie? Potrafi być straszliwym zazdrośnikiem, a kiedy komuś jakiś biznes się nie uda, na pewno powie "A nie mówiłem". Do tego jeśli coś pójdzie nie tak nawet z jego winy, zawsze winę zrzuci na kogoś. Zawsze.
Lepiej o nic go nie prosić, jeśli nie będzie się miało/nie ma się możliwości spłaty takiego długu - jest wyjątkowo pamiętliwy, łatwo nie odpuści, ale potrafi odwdzięczyć się za wyświadczoną przysługę, także on się zawsze z obietnicy wywiąże. Nie jest to taka zła cecha, pod warunkiem, że ktoś jest w stanie odpłacić za okazaną dobroć, bo jeśli nie, łatwo zrazić do siebie kogoś takiego jak Liam do tego stopnia, że nie będzie chciał mieć z drugą osobą nic wspólnego.
I jeszcze jedno… Niech Was nie zwiedzie jego niepozorny wygląd czy codzienne optymistyczne nastawienie do życia, bo czasem (zwłaszcza przy gorszych dniach czy ogólnym złym samopoczuciu, itp.) wychodzi na jaw jego druga, bezwzględna natura. Zazwyczaj takie przypadki kończą się na warczeniu na otoczenie i ogólne się od niego odcinanie, ale… bywa gorzej. Naprawdę, lepiej, żeby nie dochodziło do sytuacji, w których mógłby udowodnić, na co go stać. Wtedy pojęcia litości i współczucia są mu zupełnie obce, zdarza się, że nawet względem "rodziny".
Ale czego by o nim nie mówić, w głębi duszy jest naprawdę miłym aniołem, który po prostu potrzebuje miłości~


Opis wyglądu:
Popatrzcie no na takiego i zastanówcie się chwilę – ile mógłby mieć lat? Fakt, gdyby był normalnym człowiekiem, wpisaliby mu w metryczkę te dwadzieścia cztery lata i spokój. Ale nie, mamy tu do czynienia z tworem, który w rzeczywistości ma wieki za sobą, a i tak wygląda na tylko część tego. Szczęściarz, nie?
Jak Irlandia, to rudy. Zasada? Bardziej stereotyp, ale tak, Liam jest rudy, jak najbardziej. Średniej długości rude kłaki na głowie to coś, co zdecydowanie odróżnia go w grupie ludzi. Pod warunkiem, że nie mówimy o spotkaniach Wyspiarzy… Czasem zdarzy mu się trochę zaniedbać i bywa, że przydługie włosy zwiąże w krótki kucyk. Rzadko, bo rzadko, ale bywa. Pod rudą grzywką na pewno nie da się nie zauważyć cechy rodzinnej, a mianowicie Brwi. Dobra, to już jest… Oczy. Niby nic, ale… ktoś powiedzenie o lustrach duszy wymyślić musiał. Naprawdę, z oczu można wyczytać mu zdecydowanie więcej niż z twarzy czy samych słów czy gestów. I wcale nie jest to takie trudne. W przypadku Liama wspomniane lustra są w odcieniu soczystej zieleni, przywodzącej na myśl szerokie zielone połacie na jego wyspie… Z cech szczególnych zostają jeszcze piegi, których jest, cóż – dość sporo. Najwięcej na twarzy i ramionach, ale nie tylko.
Irlandia nie jest zbyt wysoki, co pewnie tłumaczy przezywanie go leprechaunem (przynajmniej przez niektórych. A może ludzie po prostu nie biorą go za anioła a za leprechauna właśnie…?), ale bez przesady… metr siedemdziesiąt pięć to nie tak źle! Przesadnie chudy ani gruby też nie jest, powiedzmy, że tu mieści się w tak zwanej normie. No dobrze, jak był młodszy, to szalał trochę w wolnych chwilach – biegał, latał… to też można doliczyć do rejestru, choć teraz tych mięśni i tak niezbyt widać. Typowy Irlandczyk? Powiedzmy…
SKRZYDŁA:
Klasyczne, dość smukłe. Pióra koloru rudego, nieznacznie ciemniejsze od naturalnego koloru włosów (plus, co by z nimi nie robił, to i tak będą sterczeć niemal na wszystkie strony, prawie jak jego włosy); ostatnie rzędy piór każdej warstwy z jeszcze ciemniejszymi końcówkami (jakiś centymetr na końcu pióra), choć aż tak się to nie odznacza.
W kwestii tego, w czym Liama można zobaczyć w towarzystwie i nie tylko – w zaciszu swojej własnej kryjówki, zwłaszcza kiedy jest cieplej, będzie siedział w zasadzie tylko w spodniach, żeby nie krępować sobie ruchów jeszcze bardziej. Do ludzi wyjdzie już z lekką koszulą narzuconą na grzbiet, acz z dość szerokim otworem pomiędzy skrzydłami. Kolory dowolnie ciemne, choć preferencja idzie w ziemiste i zielone, ze zwykłego upodobania, już nawet nie dla lepszego maskowania.

Relacje:

Bo trochę ich sporo:
 

Ciekawostki:

Inne narody mają narodowość. Irlandczycy i Żydzi - psychozę.
Brendan Behan, Richard's Cork Leg

Też się nazbierało:
 

Drobna uwaga w kwestii magicznej:
Oprócz standardowych umiejętności, którymi dysponują wszyscy skrzydlaci, Liamowi dane zostało coś jeszcze. Co takiego?, zapytacie zapewne. Otóż… Irlandia ma momenty, kiedy w całkowicie dowolnym miejscu/czasie/towarzystwie po prostu się… "wyłączy". Przestanie zwracać uwagę na to, co się wokół niego dzieje (na szczęście nie dopadło go to jeszcze w czasie lotu, bo to by mogło mieć różne skutki w zależności od tego, na co by się natknął po drodze bądź na końcu awaryjnego lądowania) i może pozornie wyglądać tak, jakby za chwilę miał zemdleć – co się zresztą czasem zdarza po czymś takim. W dużym skrócie – Liam czasem ma wizje przyszłości. Co prawda często bywa że są na tyle niewyraźne i ciężkie do rozszyfrowania, że nikomu o nich nie mówi, albo stara się wmówić ewentualnym świadkom, że to nic takiego. Do samych wizji nie przyzna się każdemu, a o treści powie tylko tym, którym dostatecznie ufa.
Cóż… nauczył się z tym żyć, jakie by nie były.


Ostatnio zmieniony przez Irlandia dnia 05.12.16 7:56, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Admin
Admin


Liczba postów : 17
Join date : 04/09/2016

PisanieTemat: Re: While in the merry month of May~   04.12.16 14:01

I jest pięknie c:

AKCEPT~
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://wingtalia.forumhope.com
 
While in the merry month of May~
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Wingtalia :: Zanim zaczniesz... :: Karty Postaci-
Skocz do: